Obserwatorzy

About Me

Tyle już was było

Popularne posty

Obsługiwane przez usługę Blogger.
piątek, 8 sierpnia 2014

Kochajmy się

Tytuł posta brzmi nieco patetycznie, aczkolwiek adekwatnie do treści.
Na początku wakacji zdarzyło się tak, że kręciłam z jednym gościem. Po pewnym czasie, kiedy sprawa się nieco rypła, urwał nam się kontakt. Koleś prawie nie odpowiadał na wiadomości, a jeśli już to bardzo lakonicznie. Jednym słowem czar prysł. Jak zawsze z moją bolączką zwróciłam się do Karli (z bloga Logika w kolorze blond). Przez telefon zrobiła mi wykład: jesteś śliczna, chuda, masz długie nogi, piękną twarz i nie masz dużej dupy tak jak ja.
Od razu ją wyśmiałam. Za tą dupę, oczywiście. Role wtedy się odwróciły.

Jesteśmy całkiem inne: ona jest niską blondynką z pięknymi włosami do pasa, a ja wysokim rudzielcem. Inne z wyglądu, zaś w głębi duszy bardzo podobne. Obie szukamy szczęścia.
Bardzo ważne jest, żebyście sobie powtarzały/powtarzali nawzajem, że jesteście mega zajebiści. Niby ładnym jest łatwiej, ale níe ważne czy jesteś krzywy, gruby, garbaty lub jeszcze coś innego. Ważne jest, żeby mieć coś w sobie. To małe "coś", które czyni was wyjątkowym i niepowtarzalnym.

Bardzo ładnie kwestią akceptacji siebie zajął się John Legend. W teledysku do "You & I (Nobody in the world) ukazał ogromną siłe i piękno kobiet. Moją bohaterką stała sie kobieta po mastektomii piersi, która odwarzyła sie rozebrać przed kamerą.

Przesłałam linka Karli. Mogę powiedzieć, że ta piosenka stała się naszą sztandarową.


John Legend - You&I
środa, 6 sierpnia 2014

Pozory mogą mylić

Jak bardzo można pomylić patrząc na ludzi. Na pierwszy rzut oka łatwo jest stwierdzić, że ten jest koksem, więc trzeba na niego uważać, a ten siedzi pod sklepem i żuli, więc najlepiej niech się weźmie do roboty.
Wspominałam w poprzednich postach, że pracuję w sklepie. Teraz przerzucili mnie do do sklepu obok, więc mam trochę mniej roboty i więcej czasu na "pogadudchy" ze stałymi bywalcami. Nie wiem, od czego zależy albo co odpowiada za to, ze mi się zwierzają. Wygląd? Moje usposobienie? A może po prostu nie mają  komu sie wyżalić, otworzyć się? Każdy z nich ma bujną przeszłość, często życie tyra ich nawet teraz. Fakt, trochę na własne życzenie, ale nie zawsze. Jakie zaskakujące jest, gdy widzisz takiego Tomka, Adriana, Roberta, Maćka, Andrzeja i nie masz ZIELONEGO POJĘCIA, że pierwszy był na misji w Syrii, drugi w wieku 15 lat miał próbę samobójcza, następny prawdopodobnie umrze na raka (choć wygląda na koksa), kolejny miał mega poważny wypadek samochodowy, a dzieci ostatniego są w bidulu. A ty tego NIE WIESZ. Co człowiek to inna historia, inny życiorys.
Tak łatwo jest oceniać innych.


You can't judge book by looking at the cover.


https://m.youtube.com/results?q=malenczuk%20waglewski&sm=3