Obserwatorzy

About Me

Tyle już was było

Popularne posty

Obsługiwane przez usługę Blogger.
sobota, 19 listopada 2016

Szczerze o złośliwości





Złośliwość – wg słownika języka polskiego PWN - zaskakujący w przykry sposób, lubiący sprawiać innym przykrość; też: wyrażający takie intencje. Jest obecna w życiu codziennym, jesteśmy poddawani próbom złośliwców lub też sami posługujemy się takimi uwagami. Warto czy nie warto? Czy jest w dobrym tonie - bycie złośliwym?


Ty, złośnico!” - często słyszę. Słusznie, niesłusznie – różnie to bywa. Pozwalam sobie na docinki, cięte riposty, dogryzanie. Im bliżej z kimś jestem, tym ostrzejszą mam gadkę. Wszystko z sympatią i miłością. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nie kierują mną złe intencje. Gorzej, kiedy ktoś przegina. Jeszcze gorzej, gdy nie potrafi ogarnąć, że przekracza cienką niewidzialną linię.



Wiele rzeczy robię dla przekory. Puszczam oko w poważnych sytuacjach, podpuszczam ludzi (głównie facetów, być może dlatego nadal jestem sama, cóż...). Ten typ tak ma. W tym przypadku typiara, czyli ja.

Przychodzi taki moment, że wszyscy wokół nagle znajdują szczęście. W moim otoczeniu przyszedł stosunkowo niedawno. Reagowanie na takie sytuacje jest bardzo naturalne. Bądź co bądź trzeba się jakoś zachować. Nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać. Przy ludziach się śmieję, zaś płaczę w samotności. To, że wywrócę oczami, rzygnę tęczą czy cokolwiek innego nie oznacza, że komuś zazdroszczę. Zazdrość jest bardzo niezdrowa, w większości przypadków takowej doświadczyłam i mówię jej stanowcze NIE. Również szydzenie nie oznacza, że mój kumpel jeden, drugi, trzeci mają się rozstawać ze swoimi laskami! Wręcz przeciwnie, cieszę się ich szczęściem! Inną kwestią są przesłodzone pary z milionem wspólnych zdjęć otagowanych #loveforever #couple #mylove #forever, okraszone zyliardem serduszek i kolejnym pierdyliardem buziaczków. Najspokojniejszy by nie zdzierżył i sam ich cisnął.



Nie zaprzeczam, że brakuje mi pewnego pierwiastka. Ostoi. Ciepła. Czułości. Zrozumienia. Gorącej herbaty po powrocie z pracy. Przytulenia po ciężkim dniu. Wspólnego obiadu. Posłuchania o wymienianiu opon w samochodzie lub po prostu wspólnego milczenia przy filmie. Mój ziomek się śmieje ze mnie, że „laska bez bolca dostaje pierdolca”. Trudno się nie zgodzić, ACZKOLWIEK pragnę zaznaczyć, że od mężczyzny nie oczekuję jedynie... no, wiecie. Jednej kwestii. Relacje damsko-męskie to bardzo złożonasprawa! :D


Bycie złośliwym w dobrym tonie jest jak najbardziej na miejscu. Dopóty dopóki ktoś nie zaczyna nam wypominać bolesnych kwestii, naszych błędów, kiedy kierują nim pobudki inne niż sympatia.



Złośliwość w wykonaniu Rudej to po prostu styl bycia. Szkoda, że niewiele osób potrafi przyjąć ten fakt do swojej wiadomości :)





_________________________

Dzisiaj krótko, ale treściwie. Skoro wzrok przywiódł Cię aż tutaj – skrobnij parę słów. Będzie mi miło poznać Twoją opinię. ;)



Do następnego!